Świecie mój…

Czytam, słucham, oglądam i nie wierzę. Nie wierzę w jakim świecie żyję. Bo cóż to za świat, gdzie człowiek nienawidzi człowieka. Cóż to za świat, w którym dominuje mowa nienawiści. Co się dzieje, że zabijamy. Zabijamy nożem. A jak często zdarza się, że zabijamy słowem, lekceważeniem, czy obojętnością. Skąd w nas tyle złości i agresji? Czy naprawdę musimy hejtować, szkalować, wywoływać ludzkie łzy. Czy tak trudno być po prostu człowiekiem? Dobrym człowiekiem?

Wydawało mi się, że krzywdzą z reguły ci, którzy są nieszczęśliwi. Ale czy to oznacza, że większa część populacji właśnie taka jest? Że nie dostrzegamy własnego szczęścia, a tym samym nie potrafimy cieszyć się cudzym? Dlatego zamiast podawać sobie ręce, podstawiamy nogi?

Obserwuję to wszystko i odnoszę wrażenie, że jestem z innej planety. Chociaż życie mnie nie oszczędzało, to nie odpłacałam przysłowiowym pięknym za nadobne. Choć nie jest to łatwe i często mi nie wychodzi, to staram się być dobrym człowiekiem. Lubię ludzi. Kocham życie. I nie wyobrażam sobie, że może być inaczej. I wiem, że wszystko co dajemy z siebie wraca później ze zdwojoną siłą. Wraca w momencie, w którym najbardziej tego potrzebujemy. Bo dobroć, okazane serce, uśmiech i otwarte dłonie, to bumerangi. Zaś od tego co zasiejemy, będą zależeć nasze przyszłe plony.

 

Reklamy

Hejt. Wszędzie hejt.

Każdego dnia czytamy, słyszymy lub widzimy setki informacji przekazywanych przez środki masowego przekazu. Setki spraw i problemów, setki stopklatek z setek ludzkich tragedii. Ale też setki sukcesów, wygranych życiowych walk i radości. Czytaj dalej

Warto być sobą

W dzisiejszym świecie tak wielu ludzi zmienia się, starając dopasować do reszty. Dostosować do otoczenia i towarzystwa w jakim przebywa. Niejako wtopić w tłum. Zatracając niejednokrotnie swój system wartości. Gubiąc po drodze zasady. Łamiąc kręgosłup moralny. Niczym pelikany łykając wszystko co się słyszy i widzi, a następnie przyjmując za własne. Za cenę chwilowej akceptacji, czy sympatii sprzedają swoją niepowtarzalność i indywidualność. Płyną z prądem. Czytaj dalej