Weryfikacja

Nadszedł ten moment. Motyle w brzuchu wyczyniają nieustanne salta, wokół barwne fajerwerki i towarzyszące im tęczowe zawroty głowy. Zakochałaś/zakochałeś się. Na dodatek z wzajemnością. Wszystko jest piękne i cudowne. Nie chodzisz, tylko fruwasz. Druga osoba jest idealna. Taka och i ach. Same superlatywy.

Ale jako dojrzały człowiek włączasz rozum, albo przynajmniej starasz się to zrobić. Analizujesz. Zastanawiasz się, czy jego/jej wady, bo wiadomo, że każdy je ma, są dla Ciebie akceptowalne. Chcesz wiedzieć czy nie pije, nie bije, nie jest wiecznym studentem mającym nadzieję na stałe utrzymanie, ani hazardzistą. Bo tego zaakceptować się nie da choćby nie wiem co.

Suma sumarą okazuje się, że wszystko jest super, a więc żyli długo i szczęśliwie w pięknym pałacu kupionym za gotówkę, bo kredyt spędzałby przecież sen z powiek.

A teraz na poważnie. Czy istnieje możliwość aby mieć całkowitą pewność, że wybrana przez nas osoba jest tego warta? Że nie zawiedzie, nie skrzywdzi, nie zdradzi? Czy są testy na życiowego partnera? Na męża i ojca? Czy dojrzałość, jakkolwiek ją rozumieć i szeroko otwarte oczy wystarczą, aby nie popełnić błędu?

Otóż nie. Nie ma takiej możliwości. Nie ma jednej sprawdzonej recepty, ani żadnej reguły. Bowiem wszystko weryfikuje czas, a jeszcze bardziej sytuacje w jakich się znajdziemy. To w najtrudniejszych momentach poznajemy tę drugą osobę. Nie wtedy, kiedy jest pięknie i kolorowo. Nie wtedy, gdy się razem śmiejemy czy tańczymy. Ale wówczas, gdy tracimy grunt pod nogami, a cały świat wali się nam na głowę. Gdy stajemy w obliczu dramatycznych decyzji i ciężkich życiowych wyborów. Kiedy pojawiają się choroby. Gdy życie naszych dzieci jest zagrożone lub kiedy je tracimy. To wówczas, często niestety boleśnie dowiadujemy się z kim żyjemy.

To są życiowe egzaminy z miłości i  człowieczeństwa. Albo zdajesz, albo oblewasz. Tu nie ma poprawek.

Reklamy

7 myśli w temacie “Weryfikacja

  1. zfb pisze:

    I znowu masz rację, wcale jej nie mając ☺
    Gdyby nie to że jesteśmy ludźmi, stworzonym na obraz i podobieństwo to tak, można by napisać poradnik i opisać w nim wszystkie zasady i próby.
    Ale stety lub niestety jesteśmy tylko obrazem i B-ga i tego co stworzył również (z siebie) szatana.
    Ale są wieży i sprawy ponadczasowe. Bo z hazardu czy picia można się wyleczyć, lecz to byś czuła i rozumiała drugiego człowieka jest podstawowym warunkiem by on tez rozunisl Twą Duszę. I to było dla niego najważniejsze zadanie a nie myślenie o tych kredytach.
    Powiecie że jestem idealistą. Wcale. Tylko ujrzałem kiedyś czym jest to Szczęście! ☺

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s