Wiecie? 

Urlop powoli zbliża się ku końcowi. Właśnie wracam do stolicy po niemal miesięcznej nieobecności, aby przez te ostatnie dni sierpnia na nowo wpaść w wir wielkiego miasta. Podobnie jak wielkimi krokami kończy się czas błogiego lenistwa, tak też i lato. Czytaj dalej

Reklamy

Weryfikacja

Nadszedł ten moment. Motyle w brzuchu wyczyniają nieustanne salta, wokół barwne fajerwerki i towarzyszące im tęczowe zawroty głowy. Zakochałaś/zakochałeś się. Na dodatek z wzajemnością. Wszystko jest piękne i cudowne. Nie chodzisz, tylko fruwasz. Druga osoba jest idealna. Taka och i ach. Same superlatywy. Czytaj dalej

Może morze? 

Morze uspokaja. Zdecydowanie. I mówię to ja, czyli osoba, która o efektywnym odpoczywaniu słyszała nie raz i nie dwa, ale i tak nie potrafi tego zastosować w praktyce, bo przecież z tyłu głowy kołacze się milion myśli, przypomina się lista rzeczy do zrobienia, pukają mniejsze i większe zmartwienia. Jednak morze resetuje. Tutaj rzeczywiście można odpocząć i złapać dystans. Czytaj dalej