Uczuciowy ring

Zgodnie z przewidywaniami, po upływie kilku dni powoli dochodzę do siebie. Wracam do rzeczywistości. Odzyskuję świadomość. Czuję się coraz lepiej i zaczynam wyglądać jak człowiek, a nie wrak, aczkolwiek podkrążone oczy wolę jeszcze ukrywać za okularami przeciwsłonecznymi. Jednak nieustannie myślę…

Myślę jak to jest, że jeszcze tak niedawno bliscy sobie ludzie, nagle stają się wrogami. Jak to jest, że miłość zamienia się w nienawiść. Jak to jest, że najlepsi przyjaciele stają w sądzie po przeciwnych stronach, aby stoczyć walkę na śmierć i życie. Walkę, w której nie ma miejsca na kompromisy. Walkę, w której wszystkie chwyty są dozwolone.

Nie rozumiem jak nagle każde „kocham cię” zamienia się w „nienawidzę”. Każde „wspieram cię” w „beze mnie jesteś nikim”, a każde „dziękuję, że jesteś” w „niszczysz mi życie”. Straszne, że to, co było przez wiele lat domem, oazą spokoju i bezpieczeństwa, zostaje wyciągnięte na światło dzienne i upublicznione. Człowiek zostaje ogołocony z prywatności. I nie ma tu znaczenia, że ty nie chcesz takiej walki, że nie akceptujesz ciosów poniżej pasa i że brzydzi cię handel prywatnością. Wystarczy, że on chce. Zwłaszcza jeśli ma nadzieję, że tym sposobem odciągnie uwagę od swojej osoby. Idealnie pasuje tu tekst z amerykańskiego kina akcji: „Wszystko co powiesz może zostać użyte przeciwko tobie” z niewielką modyfikacją: „Wszystko co powiesz przez cały okres trwania naszego związku/małżeństwa może zostać użyte przeciwko tobie gdy już mi się znudzisz”.

Jak świat światem ludzie się rozstają i niestety będą rozstawać. Zawsze towarzyszy temu ogromny ból i niezrozumienie. Chociaż najbardziej cierpi strona porzucona, myślę, że nie jest to łatwe i dla tej drugiej. Czy naprawdę trzeba sobie jeszcze dokładać? Czy trzeba się katować przed obcymi ludźmi w sądzie? Sprzedawać swoją prywatność? Obrzucać się błotem? Czy nie można zacisnąć zębów i spróbować rozstać się z klasą? Ze względu na zwykłą ludzką przyzwoitość i często wieloletnią wspólną przeszłość.

Jeszcze nie tak dawno byłeś w stanie obronić ją przed wszystkimi, bo była całym twoim światem. Co teraz robisz?

Reklamy

18 myśli w temacie “Uczuciowy ring

  1. Jola pisze:

    Istotą miłości jest uszczęśliwianie drugiej osoby. Nie chodzi mi o to, żeby zatracić siebie, lecz gdy czujesz prawdziwą radość bo np. wywołałeś uśmiech na twarzy ukochanej osoby…to jest miłość…gdy lubicie spędzać razem czas nawet w milczeniu…to jest miłość…Miłość ociera łzy lub wywołuje zły ze wzruszenia, że ktoś tak samo patrzy na ciebie z ciepłym uczuciem, nawet po latach. Jesteś dla niego, dla niej zawsze najpiękniejszą osobą na świecie, nieważne czy przytyłaś, schudłaś itp. …to wszystko jest miłość…
    Moim skromnym zdaniem 🙂 Tego szukałam, przez całe życie i chyba znalazłam (ale nikomu nie mówcie, żeby nie zapeszyć 🙂 )

    Polubione przez 2 ludzi

    • poskladana pisze:

      Pięknie napisane Jolu. Zgadzam się w zupełności. Jak śpiewa Happysad: „Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty. Ani miłość, kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze. Ale miłość, kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze.”

      Polubione przez 2 ludzi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s