„T” jak targowisko próżności

Pobaw się, co Ci szkodzi! – mówili jedni. Zwariowałaś?! Nie pasujesz tam! – mówili drudzy.

Spróbuję. W sumie nic nie tracę. Ciężko teraz poznać kogoś wolnego. Zwłaszcza w sfeminizowanym środowisku – pomyślałam ja.  Czytaj dalej

Reklamy

Bulwers!

Wiem, że dzisiejszym postem wkładam przysłowiowy kij w mrowisko. Zdaję sobie sprawę, że część z Was, Moi Drodzy Czytelnicy, kompletnie się ze mną nie zgodzi, a jeszcze inna część być może już nie zajrzy na mojego bloga. Jednak chcę napisać co myślę bez owijania w bawełnę. Chcę napisać  o czymś, co mnie osobiście bardzo boli i nie zamierzam  tego pakować w kolorowy, błyszczący papierek. Będzie gorzko. Czytaj dalej